Gry Internetowe |Krajobrazy świata |OCZ CrossOver
fajne.wydarzenia4you.com

„Sędzia Hanke pełnił w czasie wojny funkcję powiatowego delegata Rządu Londyńskiego. Koordynował więc działalność wszystkich jednostek Armii Krajowej na podległym mu terenie. Zaledwie kilka osób znało tę rolę sędziego.
Okazało się jednak, że dla posuwających się za Armią Czerwoną oddziałów NKWD nie ma tejemnic. Grójec został wyzwolony 15 stycznia a już w dwa dni później komisarz NKWD zarządził aresztowanie Hankego. Zarzut, jaki mu postawiono, był z góry przygotowany i — praktycznie nie do odparcia współpraca z okupantem. Nie pomogły prośby o powołanie świadków, którzy zeznaliby coś wręcz przeciwnego. NKWD wykonywała od początku swój plan wykańczania wszystkich dowódców AK. Hanke został odwieziony do obozu przejściowego w Rykach pod Lublinem. Stamtąd prowadziła droga już tylko na Syberię. Jak na ironię losu udało się później stwierdzić, że przynajmniej część zgromadzonych tam przyszłych zesłańców wróciła po 1956 roku do kraju. Hankego ta szansa ominęła. Z obozu w Rykach wyciągnęli go po kilku tygodniach polscy prawnicy. Dokonali rzeczy wprost niemożliwej. Hanke miał wyjątkowe szczęście. Niestety — jak się później okaże — krótkotrwałe.
Trzeba przyznać, że grójecka Armia Krajowa nie była przygotowana politycznie do spotkania z NKWD. Zresztą odejściu Niemców nie towarzyszyła polityka, ale entuzjazm i chęć szybkiego zorganizowania normalnego życia. Jeszcze przed nadejściem Rosjan żołnierze AK wystawili swoje posterunki na wszystkich ulicach Grójca. Ludzie w białoczerwonych opaskach zadbali, aby nie doszło do gwałtów i rabunków. Swoją pieczę nad miastem AK sprawowała dwa dni. Trzeciego dnia dowództwo zostało zaproszone na naradę do NKWD, które zajęło dla siebie opuszczony przez gestapo gmach „Caritasu".“(11)


Historia kamer |Toto Mix |torby ekologiczne