krawat |Zarabianie |Częsci samochodowe
fajne.wydarzenia4you.com

„Dopiero wtedy Pluto uświadomił sobie w pełni, co się dzieje. Nie chciał zawrócić i odejść, ale bał się podsunąć bliżej.
— No, niech mnie nagły szlag trafi! — powiedział i rozdziawił usta.
Jill usłyszała to i spojrzała w jego stronę. Znieruchomiała z namydloną rękawicą na ramieniu i przypatrzyła mu się uważniej. Gryzelda obróciła głowę, aby zobaczyć, czemu Jill przygląda się tak długo.
Pluto myślał przez chwilę, że Jill swoim spojrzeniem chce zbić go z tropu i zmusić do odwrotu za dom, ale tkwił tu już od paru minut i nie miał pojęcia, co dziewczyna zamierza zrobić. Ponieważ stał tak długo, uznał, że Jill winna uczynić pierwszy krok. Nie próbowała wcale ukryć, się przed nim ani nawet zasłonić ręcznikiem bądź czymkolwiek innym. Stała nad biało emaliowaną miednicą i wpatrywała się w niego.
— Niech mnie nagły szlag trafi! — powtórzył. — To fakt.
Jill pochyliła się nad miednicą, wygarnęła z niej oburącz tyle mydlin, ile zdołała nabrać, i cisnęła w Pluta pecyną piany. Pluto, który stał ledwie o kilka stóp, ujrzał lecące ku niemu mydliny, ale nie zdążył uchylić się w porę. Kiedy wreszcie postąpił parę kroków, mydło już piekło go w oczy i ociekało za kołnierz koszuli. Oślepł zupełnie. Gdzieś przed sobą słyszał Jill i Gryzeldę zanoszące się ze śmiechu, ale nie mógł nawet zaprotestować. Kiedy otworzył usta, by coś powiedzieć, poczuł na języku smak mydła, a w ustach nieprzyjemną gorycz. Pochylił się w przód najniżej jak mógł i począł wypluwać mydliny.“(16)


Rośnie wartość rynku gier |Sofy |